Każda kobieta lubi pięknie pachnieć – podobnie zresztą, jak mężczyźni. Zapach dużo mówi o człowieku – w końcu może być świeży, kwiatowy albo mdły. Te najbardziej ciężkie, zmysłowe i powabne kuszą, czarują, uwodzą – po takie sięgamy najczęściej, bo to oczywiste, że perfumy są afrodyzjakiem. Zakup idealnego zapachu dopasowanego do konkretnej osoby jest dość trudny, ale nie niemożliwy – aby jednak znaleźć „swój” flakon, trzeba przyswoić pewną podstawową wiedzę na temat kupowania i aplikowania perfum.

Zapach – czyli głowa, serce i akord

Warto zacząć od podstaw, to znaczy od tego, jak ewoluują perfumy. Musimy sobie uświadomić, że zapachy zmieniają się na skórze (ten sam zapach może pachnieć inaczej na skórze drugiej osoby) i uwalniają pełnię zapachu po jakimś czasie, dlatego wąchanie wody bezpośrednio po jej rozpyleniu to naprawdę niemądry pomysł. Fachowcy rozróżniają w perfumach: akord głowy – to tzw. początek zapachu, który trwa kilkanaście sekund i szybko się ulatnia; akord serca – trwa od kilkunastu minut do kilku godzin – w tym czasie zapach nabiera kształtu, dojrzewa; akord bazowy – to finał kompozycji, który trwa nawet do kilkudziesięciu godzin. Nie oznacza to oczywiście, że mamy testować perfumy w warunkach domowych przez cały dzień (tak się nie da, niestety). Warto jednak wziąć to pod uwagę podczas zakupów – nie możemy do końca sugerować się zapachem, który poczujemy na nadgarstku chwilę po spryskaniu skóry wodą perfumowaną.

Złota zasada – trzy zapachy

To chyba główna zasada, jaką powinien kierować się każdy świadomy klient. Większość z nas podczas zakupów w drogerii wpada w manię testowania produktów, a to naprawdę zła droga! Aby wybrać idealne perfumy, należy ograniczyć się do testowania góra trzech zapachów podczas jednej wizyty w sklepie. Dzięki temu nasze powonienie będzie w stanie odróżnić jeden zapach od drugiego i wykryć niuanse zapachowe – po przekroczeniu magicznej granicy wszystkie perfumy zaczną zlewać się w jedno. Niektórzy mówią, że wąchanie kawy między kolejnymi testami perfum daje dobre efekty i pozwala niejako „oczyścić” nos, ale jest to rozwiązanie dobre tylko na chwilę.

Odpowiednia temperatura

To nie żart! Perfumy warto kupować w drogeriach z klimatyzacją, ponieważ duży wpływ na odczuwanie zapachu ma temperatura otoczenia, w którym przebywamy. Wart testować perfumy w neutralnych warunkach – zbyt niska temperatura nie pozwoli zapachom rozwinąć się w pełni, dotyczy to przede wszystkim nut kwiatowych i owocowych. Z kolei ciężkie perfumy nie uwolnią pełni swoich aromatów podczas upałów, ponieważ najlepsze efekty dają w chłodne dni – jeśli będziemy testować je w pełni lata, mogą nam się wydać wypaczone i nieefektowne.

Wydmuchiwanie zapachu

Umiejętność wąchania perfumów to kolejny świetny trik, idealny dla każdego miłośnika perfum. Otóż chodzi o to, by podczas testowania zapachów robić szybkie, płytkie wdechy nosem i jednocześnie wydmuchiwać intensywnie powietrze. Z jednej strony poczujemy pełnię zapachu, a z drugiej taka technika przeciwdziała osiadaniu cząsteczek perfum na włoskach we wnętrzu nosa. W ten sposób nie zniekształcimy zmysłu percepcji zapachowej.